ale teraz też są.nikt nie każe patrzeć na ten krzyż,a Polska jest narodem katolickim ,to kwestia tradycji.Wyznawcy innych religii powinni być na tyle tolerancyjni żeby nie robić afery o wiszący krzyż w urzędzie publicznym.Sama jestem na poszukiwaniu własnej religii,bo ta,w której mnie wychowano mi nie odpowiada,ale nie bulwersuje mnie widok krzyża w miejscach publicznych...nie uraża to moich uczuć religijnych ...
Mnie przeszkadzają. Uważam, że naruszają prawo do wolności wyznania i równość religii w tym kraju, oraz rozdział kościoła od państwa. Mamy wolny rynek, w tym różnorodność szkół. Jak ktoś jest tak religijny to może posłać dziecko do szkoły katolickiej, czy protestanckiej, czy jakiej tam. A w szkole państwowej powinna być równość. NIE WSZYSCY są chrześcijanami. Tak samo przeszkadzają mi krzyże w przestrzeni publicznej (poza kościołami, kapliczkami i miejscami pamięci).
A poza tym krzyż to znak smutny, symbol męki - to co on powoduje? To, że dzieciom szkoła kojarzy się właśnie z tym, a nie z czymś fajnym :(
a ja się przyzwyczaiłam do tego że wiszą w szkołach,urzędach,że stoją przy drogach.A co było gdyby umieszczono symbole innych religii na ścianach szkół,urzędów itp?zrobiłby się bałagan
A nie uważasz ze to może urażać osoby innej wiary,nie wszyscy jesteśmy chrześcijanami jak powiedziała Laszka. Gdyby nie było ich w szkołach, urzędach to ludzie różnych wiar byli by równi.
ale teraz też są.nikt nie każe patrzeć na ten krzyż,a Polska jest narodem katolickim ,to kwestia tradycji.Wyznawcy innych religii powinni być na tyle tolerancyjni żeby nie robić afery o wiszący krzyż w urzędzie publicznym.Sama jestem na poszukiwaniu własnej religii,bo ta,w której mnie wychowano mi nie odpowiada,ale nie bulwersuje mnie widok krzyża w miejscach publicznych...nie uraża to moich uczuć religijnych ...
Wybacz Melepetko, ale nie uraża - bo u Ciebie nie ma czego. A tradycję mamy starszą niż katolicka. W innej wierze. A nawet jeśli patrzysz od chrztu Polski, to też nie był to chrzest katolicki! Wówczas nie było jeszcze takiego określenia. Nie, Polska NIE jest narodem katolickim! Czas skończyć z tą bzdurą! To, że ten kościół, ma najwięcej baranów (wyznawcy kościoła owieczek, nie powinni się chyba o to obrazić;p), które chodzą tam kompletnie bezmyślnie (spójrz chociaż w tutejsze wątki o bierzmowaniu..), nie wiedząc nawet czego ten kościół wymaga, czego naucza, a żyją zupełnie inaczej - to naprawdę nie jest powód, by kraj jako taki określać mianem tego kościoła. To jest wersja, którą ten kościół podtrzymuje, bo jest to w jego interesie. Ale tylko jego.
Do tego sama wpadłaś w tę pułapkę - otóż krzyż nie jest symbolem tylko katolickim! Chrześcijaństwo a katolicyzm to NIE to samo!
Nikt mi nie każe patrzeć? To mam uciekać wzrokiem, (z niekłamanym wysiłkiem, bo te krzyże nie wiszą w kącie, ale tak, by nie dało sie ich nie zauważyć!), bo komuś się tak podoba?!
Jasne - wyznawcy innych religii powinni być tolerancyjni. A katolicy nie muszą, tak?! To my, ci inni, znosimy codziennie walące dzwony, procesje na boże ciało i Wlk.Pt. I jeszcze stojące i wiszące wszędzie krzyże. Urząd, jak sama nazwa wskazuje jest p-u-b-l-i-c-z-n-y ! To dlaczego ma być oznakowany symbolem jednej, jakiejkolwiek, ale jednej grupy?! Nie chodzi o umieszczenie tam, dla "równowagi" symboli innych wyznań! Urząd to nie jest miejsce na *jakiekolwiek* symbole religijne! Ani żadnej innej grupy - czy to polityczne, czy inne.
To, że ten kościół, ma najwięcej baranów (wyznawcy kościoła owieczek, nie powinni się chyba o to obrazić;p), które chodzą tam kompletnie bezmyślnie (spójrz chociaż w tutejsze wątki o bierzmowaniu..), nie wiedząc nawet czego ten kościół wymaga, czego naucza, a żyją zupełnie inaczej - to naprawdę nie jest powód, by kraj jako taki określać mianem tego kościoła.
Chociaz jasno określonego stanowiska w tej kwestii nie mam, to akurat smutna prawda... Trzeba raczej rozdzielić państwo od tego "katolicyzmu". Piszę w cudzysłowie, bo to nie jest wtedy katolicyzm w pięknej postaci, tylko jakieś pomieszanie z poplątaniem... :/
Nigdy mi krzyże w szkole nie przeszkadzały, chociaż przyzwyczaiłam się do tego, że wiszą nad tablicą. Nie wiem, czy moje zdanie mogło by wpłynąć na cokolwiek. Ale wydaję mi się, że w szkołach jest więcej katolików i może dlatego te krzyże wiszą. W końcu w naszym państwie obowiązuje demokracja i być może to ma coś z tym wspólnego.
Wiesz, myszko, ci katolicy ustalili przez swoich reprezentantów w Konstytucji, że w Polsce władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych (art. 25 ust. 2), co ma związek z koncepcją tzw. neutralności światopoglądowej państwa.
W art. 53 ust. 4 ci katolicy ustalili: "Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób". Czy krzyż wiszący na ścianie w klasie w szkole publicznej, w której uczy się niechrześcijanin nie narusza jego wolności religijnej? To może od razu by napisać w Konstytucji, że RP jest "państwem wyznaniowym" :D
Btw uważam, że religia w państwie się przydaje i wzmacnia społeczeństwo (szczególnie przydatne w Polsce, gdzie jest takie słabe społeczeństwo obywatelskie), ale trza szanować też odczucia osób niereligijnych.