Często zastanawiałam się, gdzie jest granicy zdrady a nazwijmy to uprzejmości. Kiedyś sadziłam, że będąc z kimś kiedy pocałuje kogoś w policzek- chodzi o mężczyznę, to nie będę wierna ukochanej osobie, ale po dłuższym namyśle stwierdziłam, że całuje mojego brata ciotecznego na przywitanie. Może brat to zły przykład, ale może znajomy chłopak. Czy ten pocałunek, czy buziak to zdrada? Gdzie jest ta granica według Was ? Co zalicza się do zdrady, a co nie?
pytanie w kategorii: Miłość i sex
:: 9 odpowiedzi (147 wizyt)
Bo to rzeczywiście trudne pytanie.
Myślę, że granica zdrady leży w - jej intencji. Pocałunek w policzek zdradą nie jest. Ani np. takie powitanie z przytuleniem (wśród moich znajomych tak się witamy). Ale gdybym witała się niby normalnie a w środku chciała czegoś więcej - to mogło by być zdradą.
Albo - granica zdrady jest tam, gdzie się ludzie umówią. Oczywiście nie mam na myśli miejsca geograficznie;) Ale to, jak dana para, między sobą się umówi, co nam wolno, a co nie.
Mój chłopak za zdradę uważa wszystko. Gdy on jest obok i np. pocałuje się z kolegą to on w tym nie widzi problemu ale gdy go nie ma i on tego nie widzi to jest, bo dla niego tu już jest zdradą. Kiedyś byłam na piwie z przyjaciółką dosiadło się do nas dwóch kolesi i tak tylko gadaliśmy, to zarzucił mi, że go zdradzam.
Mój chłopak za zdradę uważa wszystko. Gdy on jest obok i np. pocałuje się z kolegą to on w tym nie widzi problemu ale gdy go nie ma i on tego nie widzi to jest, bo dla niego tu już jest zdradą. Kiedyś byłam na piwie z przyjaciółką dosiadło się do nas dwóch kolesi i tak tylko gadaliśmy, to zarzucił mi, że go zdradzam.
Twój chłopak jest chory :( . Na zazdrość i niskie poczucie własnej wartości.
Albo ktoś mu wmówił, że laski to tak lubą, jak facet jest o nie zazdrosny... ;/ To może da się to sprostować? Bo wytrzymać to jego zachowanie to się raczej nie da :/ Powodzenia!
Wiesz ja wole czasem mu nic nie mówić, bo więcej z tego jest problemów niż przyjemność:) To jest chyba jego jedyna wada i znoszę ją tyle lat to wytrzymam i więcej
Straszne, nie zazdroszcze :| najlepiej jak sie zamkniesz w domu albo opaletasz hustami jak jakas muslimka... zachowanie karygodne, a moze dalas kiedys swojemu facetowi jakis powod ku takiej wyostrzonej zazdrosci? nie wiem jak wygladaja wasze relacje ... ale to normalne ze czasami spedza sie czas bez swojego faceta albo i on spedza czas bez ciebie macie prawo oracac sie w towarzystwie innych plci, rozmawiac, smiac sie na powitanie cmoknac kumpele w polik, oczywiscie bez zadnych zbereznych intencji, a jest to normalne i nie ma w tym zadnej zdrady....
Ja np. kiedys zachowalam sie strasznie w moim zwiazku co podchodzi pod zdrade a mianowicie pewnego smutnego dnia moj Markus pojechal na trening z przyjaciolmi a ja poszlam na koncert z kolezanka i parmowa kumplami, napilam sie troche a ze mialam strasznie smutny humor dalam sie pocieszac pewnemu slicznemu neo... i jakos do tego doszlo ze zaczelismy sie calowac.
Oczywiscie opowiedzialam o tym mojemu facetowi, a oni mi to wybaczyl stalo sie to pol roku temu i wcale nie ma tematu, nie wypomina mi tego, oczywiscie byl zly ale ufa mi nadal....
http://mojelusterko.(...)ticle=2185 przeczytaj moje posty, dowiesz się dlaczego mój chłopak jest zazdrosny, dodam, że kiedyś się o tym wszystkim dowiedział co jest tam napisane, ja musiałam wybierać i wybrałam chłopaka a teraz znów to samo.