Hej.Ostatnio rozstałam się z chłopakiem.. w dzien staram się zachowywac normalnie, ale jak tylko przyjdzie noc.. zakładam słuchawki, tulę jego misia i płaczę do poduszki.. i tak juz od tygodnia.. noc w noc.. a z internetowym nie udało mi się bo cały czas gadałam tylko o byłym... on mysli by dac mi drugą szanse(internetowy) ale nie wiem czy będe umiała ją wykorzystac.. non stop wciąż nawijam o byłym.. ostatnio znów poznałam jeszcze jednego chłopaka i znów to samo.. tylko były i były.. słysze tylko wtedy "tobie nadal na nim zalezy, to nie ma sensu" :( a były? Ma to wszystko gdzies..zablokował mnie na nk i usunął ze znajomych.. powiedział ze mam wyjść z jego życia.. przestac pisac.. ma nową znajomą.. wydaje mi sie ze juz nie długo nie bedzie to juz tylko jego znajoma.. zabrał ją nawet w nasze wyjątkowe miejsca! do naszego sadu i na naszą łąke:( choc wiem że powiedział to specjalnie by tylko mnie zranić.. czuję sie strasznie... napisałam nawet do niej by przedstawic jej go "z bliska" by ją "odstraszyć" na co ona odpowiedziała ze nie interesuje ją moja opinia o nim i że sama go pozna i oceni i że to co robie świadczy o mojej niedorosłości że jak sama powiedziałam jestem jego byłą i nie powinno mnie już interesowac co robi z kim się spotyka ze nie powinno mnie to obchodzic bo to nie moja sprawa i że wie ze napisałam do niego ledwo w jego opisie pojawiło się jej imie i że ma nawet tą rozmowę.. wiem ze ma rację;( ale mnie to cholernie boli!;( I ja juz sama niewiem co robić.. wiele osob mówi że potrzebuje teraz troche czasu by pobyć sama i "ukształtować" swój ideał , by wiedzieć czego tak naprawdę szukam.. a na jedno nie moge być sama.. jestem wtedy taka nostaligiczna.. a moje życie nie ma sensu:( moje znajome próbują mi pomóc, sama proponuje im wypady ale nie maja dla mnie czasu 24h/7.. więc widzimy się raz w tygodniu.. jeszcze tylko brakuje bym zobaczyła go kiedyś z nią.. chodzących za ręke.. umarłabym chyba z cierpienia i bólu:(