Blog

Jak przejąć inicjatywę w łóżku?

Część z Was zapewne nie ma problemu z przejmowaniem inicjatywy w łóżku, ale dla części jest to kwestia dość drażliwa, bo by chciały, a nie za bardzo wiedzą jak się za to zabrać :). Co mogę powiedzieć, to że nie ma się czym martwić, bo jak powszechnie wiadomo trening czyni mistrza i nawet najcichsza, najbardziej szara z szarych myszek, może zaskoczyć siebie i swojego partnera/partnerkę. Jeżeli czytałyście wcześniejsze wpisy, dotyczące głównie samoakceptacji, „normalności” to wiecie o czym mówię. Należy również pamiętać, mówiąc metaforycznie, że małymi kroczkami da się zajść naprawdę bardzo daleko, przy tym delektując się drogą. Zatem co trzeba zrobić, by przejąć ową inicjatywę? No na samym początku pozbyć się kompleksów, uprzedzeń i traktować seks … (jak co? Powtarzam to jak mantrę) jak zabawę!

Wcielanie się w role

No właśnie, jeżeli z natury nie jesteście typem „odważnej kocicy” czy na co dzień nie emanujecie seksem niczym Sharon Stone w „Nagim instynkcie” to nic nie stoi na przeszkodzie, by trochę się pobawić i powygłupiać. Oczywiście początki bywają toporne, mogą być nieco wstydliwe, ale do odważnych świat należy, więc można spróbować nawiązać swego rodzaju erotyczną grę. W notce o samoakceptacji pisałam o robieniu striptizu przed lusterkiem, więc może teraz nadszedł czas, by wprowadzić go w życie i poszerzyć publiczność o swojego partnera? Może warto trochę „poświntuszyć” partnerowi do ucha? Może warto ujawnić swoje najskrytsze fantazje o zdominowaniu lub byciu zdominowaną, o szybkim numerku w miejscu publicznym  czy …. (Wasza inwencja), które gdzieś w głowie świtają i chciałyby ujrzeć w końcu światło dzienne? Może na nowo postarać się uwieść drugą połówkę? Kupić wystrzałową bieliznę, w której poczujecie się niczym boginie albo jakąś zabawkę erotyczną?

Przejąć inicjatywę, to przede wszystkim realizować swoją seksualność, czyli wyjść ze swojego kokonu i pokazać, że ma się te przysłowiowe „pazurki”, że jest się istotą seksualną, ze swoimi marzeniami, fantazjami. Przyjść do sypialni i powiedzieć „słoneczko najdroższe, a dziś będzie po mojemu!” Wrzucić na luz, wyzbyć się zaszczepianych przez lata poglądów i cieszyć się z seksu. Nie mam zamiaru pisać tu poradnika jak przejąć inicjatywę, bo każda z nas jest inna i dla każdej czym innym będzie przejęcie inicjatywy i nie chcę wkładać do głów cudzych scenariuszy. Jednak tym do czego Was namawiam to robienie tego, na co macie ochotę, na poznawaniu swojego ciała, swoich pragnień przede wszystkim, potem poznawaniu ciała partnera i jego pragnień. Seks dwóch równorzędnych osób, gdzie każda ma możliwość przeżywania głębokiej bliskości i intymności w poczuciu bezpieczeństwa i zaufania to chyba esencja seksu i co za tym idzie przejmowania inicjatywy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *