Blog

Seks poza sypialnią

Chyba same przyznacie, że najczęściej seks uprawiamy w łóżku… Jest to teren dobrze nam znany, oswojony, gdzie możemy wprowadzać różnego rodzaju urozmaicenia, by po całym akcie okryć się kołdrą, poprzytulać i pójść spać. Jednak czasami, dla odmiany przychodzi nam do głowy pomysł by może urozmaicić nasze pożycie i wyjść poza sypialnię. Jakie mamy możliwości?

Gdy myślimy o „wyjściu poza łóżko” mamy dwie opcje: albo seks w różnych częściach naszych mieszkań, domów albo seks w miejscach publicznych. W dzisiejszym tekście chciałabym skupić się na tej pierwszej opcji, bo drugą poruszę w osobnym wpisie. Wyobraźcie sobie tylko Wasze mieszkanie i rozejrzyjcie się po nim, uruchomcie waszą kreatywność i zastanówcie się ile opcji stoi przed Wami otworem, by urozmaicić seks. Ile macie do wykorzystania pomieszczeń, ile sprzętów domowych może mieć nowe zastosowanie? Co znajduje się w Waszym domu?

Miejsca na seks

Zapewne przedpokój, gdzie można zaskoczyć partnera, gdy ten wraca z pracy. Kuchnia ze stołem, z blatami, miejsce o zupełnie innym przeznaczeniu, z którym później mogą wiązać się pikantne wspomnienia. Przy oknach są parapety, gdzie możecie kochać się z lekką nutką adrenaliny w obawie, że sąsiad zobaczy Wasze miłosne uniesienia. Podłoga, czyli można powiedzieć ogromna powierzchnia do zagospodarowania, która tylko czeka na waszą inwencję twórczą. A czy zastanawiałyście się kiedyś nad seksem np. na wirującej pralce, gdzie oprócz rozkoszy z obcowaniem z ciałem partnera macie zapewnione dodatkowe wibracje? Oczywiście z bardzo popularnych poza sypialnianych miejsc wymienić należy również łazienkę – prysznic, wannę.

Seks w nietypowych miejscach

Dla tych par, które dysponują większą ilością powierzchni takich jak garaż, strych czy piwnica otwierają się kolejne niezliczone możliwości, gdzie możecie wspólnie dawać upust miłosnym uniesieniom. Pomyślcie tylko ile różnych scenariuszy możecie realizować w tych miejscach, ile nowych pozycji możecie wypróbować, by urozmaicić seks i wprowadzić do niego spontaniczność i energię. A może lekko perwersyjnie, postanowicie kochać się w pokoju waszych dzieciaków, podczas ich nieobecności?

Widzicie, drogie Panie, jak zwykle ogranicza Was tylko wyobraźnia :). Pamiętajcie, że gdy zaczyna wiać tą przysłowiową nudą w alkowie, to warto próbować i bawić się na różne możliwe sposoby, a przestrzeń mieszkania i wszelakie możliwości, które za nią stoją są tylko waszym sprzymierzeńcem. Tutaj nie trzeba mieć kasy na liczne gadżety erotyczne, by osiągnąć satysfakcję, a wystarczy wyobraźnia i chęć eksperymentowania oraz otworzenie się na nowe możliwości, które daje Wam wasze mieszkanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *